Zig Rig Storage System oraz Marker Float Set

Zig Rig Storage System Foxa oraz Marker Float Set firmy Quantum Radical to dwa produkty, które postanowiłem dla Was przetestować w tym numerze magazynu. Zapraszam na nasz tradycyjny Test Karpmanii.

Zig Rig Storage System Fox

Łowienie na tzw. Zig Riga stało się na tyle popularne, iż producenci sprzętu wędkarskiego postanowili ów trend wykorzystać. Już od paru sezonów na półkach sklepowych znajdziemy wiele produktów z metodą tą związanych. Jak to zwykle w życiu bywa – część to całkiem udane artykuły, nie brak też jednak ewidentnie słabych pozycji. Do jakiej grupy zaliczam Zig Rig Storage System firmy Fox? Generalnie do tej pierwszej.

Cóż to takiego ten Zig Rig Storage System? Najprostsza odpowiedź – to taki sprytny system do przechowywania przyponów typu Zig Rig. W jego skład wchodzi pięć wyprofilowanych dysków z pianki EVA, z których każdy ma specjalne wcięcia na trzy przypony. Dyski można zdejmować ze środkowego trzpienia, dzięki czemu – i tu przechodzimy do jego drugiej funkcji – za każdym razem zawiążemy przypon o idealnej długości. W jaki sposób? Umieszczamy haczyk w wycięciu, następnie nawijamy materiał dookoła dysku (jedno owinięcie równe jest 30 cm), aż do uzyskania odpowiedniej długości przyponu. Operację kończy zawiązanie pętelki na końcu naszego zestawu i zamocowanie całości przy pomocy szpilki. Tak – wyprzedzam Wasze pytanie – Fox do swojego zestawu dołączył również i szpilki, których (jeśli się dobrze doliczyłem) jest dwadzieścia. To jeszcze nie wszystko. Aby naszym przyponom (np. w trakcie transportu) nic złego się nie stało, producent wyposażył Zig Rig Storage System w gustowne, neoprenowe etui na zamek błyskawiczny. Można rzec – na bogato.

Jak to zazwyczaj w przypadku Foxa bywa – trudno przyczepić się do jakości. Całość jest estetycznie zapakowana, sam Zig Rig Storage System – dobrze pomyślany i solidnie wykonany. To całkiem udany produkt. Zaskoczył mnie nieco fakt, że nie udało mi się odnaleźć w naszym karpiowym Internecie ani jednej opinii jego dotyczącej. Wpisując frazę Zig Rig Storage System w wyszukiwarce Google otrzymamy jedynie odnośniki do sklepów online, które system Foxa mają w swojej ofercie. W kontekście niezwykłej popularności metody Zig Rig – przyznaję, że jestem nieco zaskoczony. Do głowy przychodzi mi tylko jedno wytłumaczenie. Cena. Jest relatywnie wysoka – od około 80 do blisko 100 zł – i być może dlatego opisywany produkt nie cieszy się wielką popularnością naszej braci karpiowej. No, chyba, że Ci, którzy kupili są zadowoleni i uwag nie mają, wszak klient zadowolony, to klient nieawanturujący się… Czy warto zatem wydać blisko „stówę” na kilka krążków z pianki, zapakowanych w neoprenowy woreczek z zamkiem? Cóż, na to pytanie musicie już sobie odpowiedzieć sami. Trzy i pół gwiazdki.

Marker Float Set

Przyznaję, że do testu Marker Float Set firmy Quantum Radical mocno przyczynił się właściciel zaprzyjaźnionego salonu wędkarskiego. Podczas jednej z naszych rozmów wspomniał o wyjątkowo felernych markerach, które – nadzwyczaj często – reklamowali jego klienci. Zaintrygowany historią poprosiłem, aby pokazał mi to cudo.

Do czego służy marker w wędkarstwie karpiowym nie powinienem chyba nikomu tłumaczyć, ale niezorientowanym pospiesznie wyjaśniam – do oznaczenia łowiska oraz zbadania jego głębokości i charakteru dna. To czysta klasyka karpiowania – pozostając na brzegu (np. nie dysponując żadnym środkiem pływającym) i operując jedynie wędką oraz właśnie markerem możemy o naszej przyszłej miejscówce dowiedzieć się bardzo dużo. Używając jednak markera firmy Quantum Radical wiele się nie dowiemy. Zapytacie zapewne – dlaczego? Już wyjaśniam. Marker Float Set to produkt, hmm, jakby to dobrze określić… jednorazowy. Praktycznie każda próba nieco mocniejszego rzutu i przeciągnięcia zestawu po dnie łowiska kończy się wypadnięciem krętlika z markera – całość nadaje się wówczas jedynie do – nomen omen – wyrzucenia. Będąc precyzyjnym – na lince pozostaje nam jedynie krętlik, zaś sam marker rozpoczyna swobodny rejs po łowisku… Wiem, brzmi nieprawdopodobnie, ale to prawda. Ewidentnie problem tkwi w mocowaniu krętlika w markerze – jest on po prostu za słabo wklejony. Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że być może trafiłem na wadliwy egzemplarz, za mocno rzucałem, itp., jednak jeśli produkt jest notorycznie zwracany do sklepu przez całą rzeszę klientów – coś ewidentnie jest nie tak.

Oczywiście w sytuacji, w której nasz marker nie będzie umieszczany w łowisku przy pomocy wędziska (czyli z rzutu), a wywieziemy go np. pontonem i wykorzystamy jedynie, jako oznaczenie miejscówki – wtedy pewnie krętlik pozostanie na swoim miejscu. Nie tak to jednak powinno działać.

Mam jeszcze jedna uwagę – kupując zestaw markerów byłbym szczęśliwy, gdyby każdy z nich miał inną wielkość i wyporność (najmniejszy na kameralne łowiska, większy na większe wody, itd.). Oferowanie w jednym zestawie trzech, dokładnie takich samych produktów, różniących się jedynie kolorem zdradza – delikatnie mówiąc – małą znajomość rzeczy. Tylko nie mówcie mi proszę, że chodzi tu o kwestię widoczności markera na wodzie (czyli możliwości wyboru koloru adekwatnego do warunków zastanych na łowisku), sorry – nie kupuję tego. Apropos – ile kosztuje opisywany zestaw? Adekwatnie do jakości – czyli niewiele. Ceny kształtują się na poziomie od 20 zł do 25 zł.

Czas na podsumowanie. Ocena końcowa, jak się już pewnie spodziewacie, będzie słaba, a nawet bardzo słaba. Jedna gwiazdka.

tekst i foto: Mariusz Kapuściński

Test Karpmanii to dział prawdziwych recenzji sprzętu karpiowego. Fachowym i bardzo krytycznym okiem spoglądamy dla Was na wszelkie nowości rynkowe – tylko u nas przeczytacie, co naprawdę warto kupić, a co lepiej omijać szerokim łukiem.

Artykuł pochodzi z Karpmanii nr 1/2015

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *