Skandal na Rybomanii – oświadczenie naczelnego Karpmanii

Oświadczenie redaktora naczelnego Karpmanii – Mariusza Kapuścińskiego.

Od wczorajszego wieczora cały wędkarski Internet (nie tylko zresztą karpiowy) żyje tym, co stało się na zakończenie Rybomanii w Sosonowcu – regularną rzezią ryb, które wcześniej pływały w targowym akwarium. Filmy, które błyskawicznie zalały sieć naprawdę mrożą krew w żyłach i przeznaczone są dla osób o mocnych nerwach.

Obserwuję całą tę sytuację z pewnym dystansem, gdyż naszej redakcji nie znajdziecie w gronie oficjalnych patronów medialnych imprezy. Karpmania jest jednak bezwzględnym wyznawcą zasady „złów i wypuść” i jednocześnie wystawia się na Rybomanii, dlatego niejako automatycznie zostaliśmy wywołani do tablicy.

To, co się stało w Sosnowcu to prawdziwy skandal i nic tego nie zmieni. Trudno dziwić się oburzeniu i wściekłości wędkarskiej braci oraz mocnym – czasami nawet bardzo – komentarzom. Ludzie czują, że zwyczajnie zostali zrobieni „w konia”. Obiecano im „grube łowienie” i „no kill”, a wyszło jak wyszło. Jednocześnie trudno zrozumieć totalnie bierną postawę Międzynarodowych Targów Poznańskich, czyli organizatora Rybomanii. Wydanie lakonicznego komunikatu, sprowadzającego się do krótkich przeprosin i zapewnień o poszukiwaniach winnego jest w zaistniałej sytuacji zdecydowanie niewystarczające. Czy ktoś tam w ogóle dba o kontakty z klientami, mediami, itp.? Jeśli tak, to robi to naprawdę kiepsko. Zabawne i jednocześnie charakterystyczne jest to, że nawet oficjalni medialni partnerzy Rybomanii (co jak co, ale oni powinni wiedzieć najwięcej!) cierpią na permanentny brak informacji i ślą oficjalne pisma do organizatora z pytaniem „co tam się stało?”.

Nigdy nie byłem zwolennikiem gigantycznego akwarium. Ktoś, kto wymyślił tę wątpliwą targową atrakcję prawdopodobnie sam nie jest wędkarzem (a przynajmniej nie takim, który wyznaje zasadę „złów i wypuść”). Oczywiście zdaję sobie sprawę, iż akwarium cieszyło się sporą popularnością wśród odwiedzających, czasami jednak warto wykazać się wyobraźnią i pewną wrażliwością. Tylko tyle i aż tyle.

Jeśli chciałbyś/chciałabyś poinformować nas o ważnym wydarzeniu, pisz na adres: redakcja@karpmania.com

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *